Archive for the ‘asbp Literatura’ Category

Napisał powieść w klimatach post apo o Wrocławiu

Fani takich szlagierów jak Mad Max, Fallout, Stalker czy The Last Of Us z pewnością zainteresują się książką post apo, którą można przeczytać zupełnie za darmo w internecie. Reset to internetowa książka post apo, która opowiada o zespole muzycznym, próbującym przeżyć w czasach głębokiego kryzysu.

Głównym miejscem fabuły powieści jest Wrocław – miejsce, które nieraz już pojawiło się w powieściach postapokaliptycznych (np. w książkach Roberta J. Szmidta – Szczury Wrocławia, Apokalipsa według Pana Jana, Otchłań w uniwersum Metro 2033). Tym razem Wrocław stanowi oazę separatystów kierowanych przez niejakiego Duce – psychopatycznego dyktatora zapatrzonego w antyczny Rzym (widać to np. w nowym nazewnictwie ulic czy placów – plac Jana Pawła II przemianowano na plac Lucjusza Korneliusza Sulli).

W powietrzu ciągle wisi widmo rządowej ofensywy. W takich też okolicznościach poznajemy zespół Apo-Calypso, w którego skład wchodzi Gibon, Violet oraz główny bohater, którego imienia chyba do samego końca nie będzie dane nam poznać. Choć z opisu na blogu, gdzie można także przeczytać całą książkę (http://bartoszadamiak.com/reset/), wyłania nam się wizja dość ponura, to jednak książka pełna jest wisielczego humoru, ocierającego się o groteskę oraz liczne nawiązania do popkultury oraz polityki. Nie bez znaczenia jest czas, w którym książka powstawała (rok 2016).

– To nie jest manifest polityczny – mówi twórca powieści. – Staram się unikać osądów, choć w książce pojawia się kilka bardzo jasnych nawiązań do wydarzeń politycznych czy też okołopolitycznych. Mamy 38 milionów ekspertów od wszystkiego, więc ja sam staram się nie ferować wyroków. Aczkolwiek moim bohaterom zdarza się coś tam palnąć…

Dlaczego zacząłem pisać post apo?

Być może kiedyś zdarzyło mi się palnąć coś w stylu „to wyświechtane post apo”. A teraz nagle sam zaczynam pisać post apo i czuję się jak sprzedawczyk. Skoro zaczynam się tłumaczyć, to pewnie coś jest na rzeczy… Coś muszę mieć za uszami.

Długo się zastanawiałem nad tym, czy ogłaszać, co teraz piszę. W końcu ogłaszam średnio raz na dwa miesiące, że piszę nową książkę i zazwyczaj jestem szczerze przekonany, że tym razem dociągnę ją do końca. I zwykle po dwóch miesiącach mam kolejny, rewelacyjny pomysł. Mam nadzieję, że tym razem będzie inaczej. Choćby dlatego, że napisałem już chyba grubo ponad połowę.

Ale do rzeczy… dlaczego zacząłem pisać post-apo?

Nie jestem szczególnym fanem fantasy

Nigdy nie kryłem się z tym, że nie przepadam za fantasy. Lubię trylogię husycką Sapokowskiego i podobało mi się kilka innych książek, ale nie była to tak do końca moja bajka. Świat Herna wprawdzie przemawiał do mnie, ale nie jestem do końca przekonany, czy udało mi się oddać klimat tak, jak go sobie wyobrażałem. Wyobrażanie sobie lasów i bagien to jedno, a sugestywne opisanie to drugie.

Dlaczego teraz ma być inaczej? No cóż… Nie wiem, czy tak będzie, ale wiem za to, że w Zonie i w zgliszczach Waszyngtonu, czuję się jak u siebie w domu (mam dwójkę dzieci).

Wpadłem na dobry pomysł?

To pewnie zweryfikuje życie, ale wydaje mi się, że wszedłem w coś, w co inni pisarze wchodzą raczej niechętnie. Nie ma u mnie spektakularnych wybuchów jądrowych ani tajemniczej epidemii. Mój świat pogrążyła katastrofa znacznie innej natury. Nie chcę za dużo zdradzać, ale chodzi o kruchość podwalin, na których zbudowany jest system. No… chlapię jęzorem jak baba w poczekalni u lekarza.

Wykorzystałem miejsca, które znam

Akcja w większości dzieje się na Dolnym Śląsku. Pojawią się mosty Pomorskie, elektrownia wodna, Arsenał, rynek i lotnisko sportowe w Szymanowie. Znaczącą rolę otrzymają także ruiny zakładów chemicznych w Brzegu Dolnym, które kryją ciekawą historię. Zakłady Anorgana GmbH wybudowali Niemcy. W czasie II Wojny Światowej mieściła się tam filia Gross-Rosen. Więźniowie pracowali przy napełnianiu bomb i pocisków artyleryjskich gazami bojowymi. Czyż można wyobrazić sobie mroczniejszą scenerię dla końca świata?

To był impuls

Najważniejsze jest to, że nie był to efekt długiego procesu myślowego. Pewnego dnia obudziłem się z pomysłem na krótką historię. Wieczorem zacząłem pisać i przez kilka pierwszych dni pisałem średnio 15-25 tys. znaków dziennie. Wybrałem narrację pierwszoosobową, co okazało się dla mnie strzałem w dziesiątkę (wcześniej pisałem w trzeciej). Wpakowałem tam mnóstwo pokręconego humoru.

Myślę, że będzie grubo. Będzie krew, czołgi, benzyna, oblężenie Festung Breslau i sceny batalistyczne. No i bohater jest dość nowatorski jak na post-apo, albowiem jest muzykantem.

Strona dla miłośników książek

Strona dla miłośników książek

Książki – nie istnieje niczego bardziej pobudzającego fantazję oraz bardziej wartościowego dla postępu niż one. Istnieją mnóstwo czasu – pierwotnie dostępne jedynie dla wybranych, z upływem czasu już dla wszystkich. Nie straciły jednak na wartości – wręcz przeciwnie, dzięki ich rozpowszechnieniu każdy miał szansę ubogacać wnętrze. Każdego roku przechodziły zmiany – w prezencji, czcionce oraz metodzie składania. Jeśli jesteś ciekawy, jak składa się woluminy, jakim sposobem przyszykować zawartość do łamania, a także czemuż to wydrukowane kolory różnią się od tych w komputerze – odwiedź www.sklad-ksiazek.pl. To miejsce dla wszystkich zainteresowanych książkami! Wśród naszych artykułów polecamy: Na co zwrócić uwagę odbierając książkę po składzie?Książki – nie istnieje niczego bardziej pobudzającego fantazję oraz bardziej wartościowego dla postępu niż one. Istnieją mnóstwo czasu – pierwotnie dostępne jedynie dla wybranych, z upływem czasu już dla wszystkich. Nie straciły jednak na wartości – wręcz przeciwnie, dzięki ich rozpowszechnieniu każdy miał szansę ubogacać wnętrze. Każdego roku przechodziły zmiany – w prezencji, czcionce oraz metodzie składania. Jeśli jesteś ciekawy, jak składa się woluminy, jakim sposobem przyszykować zawartość do łamania, a także czemuż to wydrukowane kolory różnią się od tych w komputerze – odwiedź www.sklad-ksiazek.pl. To miejsce dla wszystkich zainteresowanych książkami! Wśród naszych artykułów polecamy: Po co skład książki?